Z pamiętnika pokerzysty - część 3 (4)

Muszę przyznać, że to był jeden z milszych wieczorów tego lata. Oprócz mojej ulubionej gry, jaką był poker, udało mi się odnowić znajomości z jednymi z fajniejszych kolegów ze szkoły podstawowej. Oprócz tego przekonałem się ile warta jest strategia gry w pokera, której uczył mnie ojciec. Poza tym wydaje mi się, że tą właśnie grą najlepiej uczciłem pamięć mojego ojca. Jeśli istnieje gdzieś jakieś życie po życiu, to mój ojciec niewątpliwie z radością patrzył na naszą grę w pokera. Podejrzewam, że tym bardziej było dla niego miłe to, że wraz kolegami używaliśmy jego ulubionej pokerowej talii kart. Niewątpliwie docenił również odszukanie i użycie jego pokerowego stolika. Wydaje mi się nawet, że podczas gry w pokera prawie czułem jego obecność. Tak jakby chodził wokół stolika i zaglądał wszystkim przez ramię, sprawdzając, kto z nas ma najlepsze karty. Lub wręcz przeciwnie, kto najlepiej blefuje.

c.d.n.
1 | 2 | 3 | 4

Z pamiętnika pokerzysty - część 1
Darmowe statystyki, ranking stron Stronę monitoruje stat24